Słyszałem trochę o szkole językowej prowadzonej w wojewodztwie świętokrzyskim, znajomy tam chodził mówił że by tam nie wrócił, bo każda lekcja wyglądała identycznie zawsze na początku zajęć była kartkówka ze słownictwa, którego później nie omawiano i uczono się go zdecydowanie za dużo.
Zastanawiam się po co komuś płacić za sprawdzanie szybkości mojej pamięci, moge się przecież słownictwa uczyć sam w domu, wymyślać zdania itp.
Moim zdaniem lepszą opcją nauki jest korzystanie z kursów dostępnych mobilnie. Są zdecydowanie tańsze od szkół językowych i mają lepsze przygotowanie na start. W internecie jest ich mnóstwo wystarczy poszukać i poczytać opinie. Sam jestem w trakcie poszukiwania.
Może zna ktoś sprawdzony kurs po którym zaczął płynnie rozmawiać po angielsku?
Zależy mi, żeby kurs był już dla osób wyżej niż początkujacy, żebym nie stracił pieniędzy na naukę słownictwa z porami roku miesięcy i liter i liczb
