mieliście doświadczenie - korzystaliście z drzwi otwartych szkoły, do której się wybieraliście? albo Wasze dziecko? czy to jest tak, że chcą przyciągnąć jak najwięcej dzieci, by nauczyciele mieli pensje, a w sumie jak uczyć, jak dbać o te dzieci to właściwie albo się nie chce albo nie wiadomo???