mam pewien problem.. dzisiaj o 4 nad ranem obudzil mnie okropny ból brzucha. ledwo wstalam z lozka i poszlam sie wysikac bo to tak jakby ból pecherza. wysikalam sie, ale ledwo doszlam do lozka. jak sie polozylam to nie moglam lezec na wznak. lezalam na boki to bylo troche lepiej. robilo mi sie slabo, plakalam co jakis czas, wiercilam sie. po dwoch godzinach wzielam tabletke przeciwbolowa i usnelam. obudzilam sie o 9 i dalej czulam ten sam bol i tak jest do teraz smutas.gif nie wiem co to moze byc. przyszlo mi do glowy ze moze pecherz mi pękł, albo wyrostek. mama mowi ze to moga byc jajniki ale to troche inny bol :/ jak naciskam brzuch w dole to jest strasznie twardy. wie ktos co to moze byc? pomozcie