Od kilku lat mam instalację fotowoltaiczną – to była dobra decyzja, ponieważ znacznie obniżyło to moje rachunki za energię elektryczną. Ale w ostatnim czasie zacząłem myśleć nad tym, co będzie, jak panele się zużyją i trzeba je będzie wymienić. Po kilkudziesięciu latach pracy panele przestają działać efektywnie i trzeba je odpowiednio zutylizować. Jako odpady elektroniczne podlegają szczególnym przepisom, więc konieczna jest właściwa
utylizacja fotowoltaiki. Nie wolno ich po prostu wyrzucić do śmieci ani oddać na złom. Jak się dowiedziałem, istnieją firmy, które się tym zajmują. Demontują i odbierają panele, a następnie zajmują się ich recyklingiem. Cena zależy m.in. od liczby i wagi paneli oraz odległości. Zastanawiam się, czy ktoś z Was już przez to przechodził? Jak to wyglądało w rzeczywistości i czy warto wcześniej zaplanować taką utylizację?