Forum o nauce - z nami nauczysz się szybciej
Forum o sposobach nauki => Leki i suplementy wspomagające naukę => Wątek zaczęty przez: janek mrow w Maj 14, 2015, 08:10:08 pm
-
W trakcie sesji brałem efedrynę, która była w tabletkach Tussipect. Wtedy można było kupować to bez recepty ale później wprowadzili na receptę. Już po 2 tabletkach lepiej mi się oddychało i byłem o wiele bardziej skoncentrowany. Dla mnie o wiele lepsza niż kofeina do której byłem już przyzwyczajony. Efedryna w porównaniu do kofeiny właśnie poprawiała u mnie znacząco koncentrację. Starczało na kilka godzin. Niestety organizm się przyzwyczaja i stale trzeba było zwiększać dawkę. Moja dziewczyna też się na tym uczyła jak jej dałem spróbować i wystarczały jej dwie tabletki od rana. Bez tego nie chciał nawet zaczynać. Ja każdej sesji byłam po prostu wyczerpany. Takie tabletki działają jak dopalacz ale ten dopalacz nas właśnie wypala i trzeba mieć tego świadomość. Dzisiaj już bym tego nie brał w takich ilościach bo szkoda zdrowia. Moim błędem było to że nie uczyłem się regularnie. Uczyłem się tylko przed samą sesją egzaminacyjną a wtedy było już za późno.
-
Każdy preparat ma zarówno dobre, jak i złe strony. Jak dla mnie niestety ma więcej tych złych, co nie oznacza, że na inny organizm musi reagować tak samo.
-
No właśnie, na początku zastanawiałem się skad Ty to wziąłeś.
Jeszcze ze 2 lata temu efedryna była praktycznie w każdym prochu, jak się brało suplementy diety np. na siłownię czy jakieś sportowe, to prawie wszędzie była efedryna.
Ogólnie jest fajnie przez kilka miesięcy, ale później wątroba i żołądek lecą po tym bardzo. Słyszałem też o nerkach. Ogólnie nadwyręża system odpornościowy. Raz na jakiś czas to ok, ale jak się uczysz i bierzesz, to jesteś jak pies Pawłowa - po kilku miesiącach okazuje się, że nie da się uczyć bez efedryny.
-
Czyli to działa, jak narkotyk? Jak się uzależnisz to już nie można przestać? Dobrze rozumiem?