Forum o nauce - z nami nauczysz się szybciej
Forum o nauce języków obcych => Forum Język Chiński => Wątek zaczęty przez: Bimbołek w Marzec 10, 2015, 09:15:58 am
-
Dużo się tak mówi o tym chińskim, że może być przydatny, że miliard chińczyków w samych Chinach itd. Ale z drugiej strony ludzie straszą, że to jakieś 6 lat solidnej nauki, żeby coś się tego języka nauczyć. Angielski to wiadomo - podstawa, ale jakby taki chiński umieć, to z pracą na pewno by nie było problemu, prawda? Ten rynek jest ogromny jak nie wiem, więc na pewno by się coś znalazło.
Ile taka nauka chińskiego może trwać? Jak myślicie?
-
I tutaj też znam dwa przypadki co do języka chińskiego. Jeden z moich znajomych uczy się od 6 klasy podstawówki, teraz ma 26 lat, to można powiedzieć, że uczy się jakieś 15 lat, a nie dogada się na pewno!
Inny z kolei po roku nauki już coś tam umie powiedzieć.
Tutaj macie ciekawą rozprawę na ten temat: czy chiński jest trudny (http://blog.fruiti.pl/szybka-nauka-2/czy-chinski-jest-trudny/)?
-
chiński niestety nie jest prostym do nauki językiem. oczywiście spory wpływ na szybkość nauki mają predyspozycje uczącego się, bo wiadomo, że jedne osoby mają talent do języków i szybko je "łapią", a inni po prostu są bardziej oporni. no i jest też kilka poziomów znajomości języka - od tego bazowego, czyli pozwalającego na porozumienie się z tubylcami na wycieczce (np. umiesz się zapytać o drogę) aż do poziomu na którym mówisz i czytasz tak dobrze jak Native Speaker. wiadomo, że zanim będziesz mówić jak prawdziwy Chińczyk to minie najdłużej czasu. ale podobno jeśli mieszkasz i studiujesz w Chinach, naprawdę przykładasz się do nauki i pracujesz bardzo ciężko (a także masz talent do języków) to możesz nauczyć się biegle mówić po chińsku w rok albo dwa lata. natomiast nauka pisania trwa zwykle jeszcze dłużej (jakieś 2-3 lata).
-
Co Wy z tym chińskim żeśta się uczepili? Język jak każdy inny i zasada jak każda inna. Jak się uczysz pilnie, to nie ma mowy, żeby się nie nauczyć.
W chińskim są rzeczy trudne, ale też są i rzeczy proste.
Kaligrafia (te chińskie znaczki), wydaje się niesamowicie trudna, ale tak naprawdę jest do opanowania. Te znaki mają kilka rodzajów, są też takie w stylu hieroglificznym, oznacza to, że można je łatwo skojarzyć. Na przykład znak "pole" (takie kwadraciki) 田 i chiński znak "siły" 力 tworzą razem mężczyznę 男, tak jakby "pole siły".
Pamiętajcie, że gdy tworzono te słowa, podwaliną gospodarki było rolnictwo, dlatego to też może oznaczać rolnik. Bycie rolnikiem było jakby wpisane w bycie człowiekiem, dlatego znaczeń poszczególnych słów, należy rozpatrywać od kontekstu, zresztą tak jak w polskim, prawda? Może być pole uprawne, pole do popisu, pole jako podwórko (małopolska) itd.
Inne znaki to także sylaby (chiński jest jakby oparty na sylabach), te sylaby jest stosunkowo łatwo zapamiętać.
Najtrudniejsze w chińskim jest...
Moim zdaniem jednak wymowa i fonetyka. Gramatyka to gramatyka, jakoś Cię zrozumieją, ale wymowa czasem łamie język. Będzie trzeba nauczyć się odruchów i gestów (ściśnięć gardła), których nie spotkasz w polskim, angielskim czy niemieckim.
Jak ogarniesz podstawy, to później już tylko kwestia praktyki.
Ja stawiam, że w 3 lata można spokojnie jakiś certyfikat zdobyć, jeśli tylko przyciśniesz się do nauki.
-
A może jakieś programy znacie do nauki chińskiego? Są programy do nauki angielskiego (http://forumnauka.pl/forum-jezyk-angielskie/programy-do-nauki-angielskiego/msg2448/) o których pisaliście ostatnio, ale nie udało mi się odnaleźć niczego interesującego do nauki chińskiego.
Czy nauka chińskiego faktycznie musi być taka droga? Bo jak widzę oferty to w niektórych szkołach kosztuje nawet 2 razy drożej ;)
-
Sam już nie wiem. Uczę się niemieckiego i czasem są trudności, a co dopiero z chińskim.
Bez nauczyciela racze by się było trudno nauczyć w naszych polskich warunkach. Pamiętajcie, że to jest zupełnie inna kultura, nie możemy nawet sobie wyobrazić jakie tam czasem są różnice pomiędzy europejskimi zwyczajami, a chińskimi i to się wszystko przejawia bardzo mocno w mówieniu.
Może jeszcze nie dziś, może jeszcze nie jutro, ale zacznę naukę chińskiego. Nauka chińskiego będzie zapewne połamaniem mojego języka, oczu i rąk, ale lubię trudne wyzwania, więc witaj przygodo!
-
Moja ciotka uczy się chińskiego i mówi tak szczerze, bez bojaźni, bez lania wody, że jest to trudny język i że nauka chińskiego to jest kwestia około 5 - 6 lat, żeby umieć go na poziomie komunikatywnym, żeby nie robić gaf, wpadek, żeby rozumieć coś z telewizji. Mnie ta perspektywa trochę przeraża, ale wierzę, że da się to jak najbardziej zrobić. No tylko jak ze wszystkim... Trzeba się spiąć.
6 lat i tak minie, a jak zaczniesz dzisiaj, to za 6 lat umiesz chiński ;)
-
Podziwiam ludzi, którzy zaczęli naukę chińskiego, ale to się moze kiedyś zacząć opłacać. Tam jest pomad miliard ludzi i wolałbym znać ich język w momencie gdy zacznie być ich w Europie coraz więcej. Poza tym umiejąc język chiński można w Polsce naprawdę fajnie zarobić, na przykład jako tłumacz języka chińskiego. Duże firmy płacą konkretne pieniądze, bo nie każdy chiński biznesmen umie angielski, a czasem trzeba na spotkaniach coś tłumaczyć praktycznie w tym samym czasie.
Biznesy z chińczykami można robić dobre w dwóch kierunkach, oni wbrew pozorom też sporo od nas kupują, na przykład jabłka. Poza tym kupując od nich możemy fajnie wyjść, bo czasem chińskie rzeczy można kupić za bezcen.
-
Jeśli naprawdę chcemy się nauczyć języka potrzebujemy samo zawzięcia się i skupienia. Wiadomo że chiński jest trudnym językiem, ale jeśli naprawdę chcemy to się nauczymy.
-
No jasne że tak. Ludzie uczą się języków wymarłych gdzieś z bliskiego wschodu, staroegipskiego, węgierskiego... Skoro oni mogą gadać, to każdy się jest w stanie nauczyć. Zaangażowanie i pasja to podstaw.
-
Chiński, to język dla każdego ;)
Wydaje się trudny przez to, że używa się w nim znaków zamiast normalnych słów złożonych tylko z liter.
Jednak zagłębiając się w język chiński, dowiecie się, że on wcale nie jest taki ciężki do nauki.
-
Od czego polecalibyście zacząć naukę chińskiego jako ludzie, którzy mają styczność z tym językiem, prawdopodobnie na co dzień. Czy jest coś takiego, co mogłoby pomóc łatwo zacząć?
-
To zależy na czym najbardziej chcesz się skupić.
Są trzy grupy osób, które uczą się języka chińskiego:
1. te, które ćwiczą tylko wymowę, nie uczą się znaków
2. osoby, które uwielbiają pisanie znaków i nie skupiają się na wymowie
3. tacy, którym zależy na jednym i na drugim tak samo
Wg nas najskuteczniejsza nauka jest u osób z grupy trzeciej. Najlepiej rozpocząć naukę od poćwiczenia na sylabach jak wymawiać tony, jak już mniej więcej to opanujemy zabrać się za pisanie znaków - rozkładanie ich na czynniki pierwsze. Poznać rdzenie znaków. Następnie ucząc się pisać każdy znak powtarzać sobie na głos jego wymowę, najlepiej też na początku kojarzyć sobie słowa/znaki chińskie z obrazkami. To bardzo przyśpiesza naukę.
Ne zabierajcie się na początku za gramatykę, jej i tak nie ma dużo i po oswojeniu słów szybko się jej nauczy.
http://akademiachinskiego.com.pl/
-
Czy język chiński jest bardzo trudny do opanowania?
-
Jest bardzo inny od naszego i jak chcesz się go uczyć, to musisz po prostu zapomnieć o gramatyce jaką znasz, o wymowie jaką znasz i o zasadach językowych jakie znasz. Może nie tyle zapomnieć, co otworzyć się na coś zupełnie innego. Różni ludzie mówią o różnym czasie nauczania chińskiego, ale podobno w 2 lata można się całkiem sporo nauczyć. 6 lat intensywnej nauki do stopnia perfekt - tak mówią poligloci.
-
Jeezu, tak bardzo chcę nauczyć się chińskiego, ale brakuję mi trochę sił i motywacji. W szkole uczymy się angielskiego przez 11 lat, potem na studia i dalej po tylu latach nie jesteśmy w stanie dogadać się bez problemu po angielsku i ciągle szukamy jakieś kursy, co już do chińskiego to w ogóle porażka.