Forum o nauce - z nami nauczysz się szybciej
Forum o nauce języków obcych => Forum Język Angielski => Wątek zaczęty przez: Qpack w Maj 17, 2017, 01:16:41 pm
-
Cześć. Sam nie jestem wielkim zwolennikiem szkół językowych, jednak wiem że wielu ludzi lubi się w ten sposób uczyć, bo grupa ludzi, bo obowiązki itd.
Polecicie w stolicy jakieś fajne szkoły? Coś niedrogiego, nie musi to być wielka sieć szkół, a wręcz chciałbym takich unikać w poleceniach. Może macie jakieś ulubione szkoły językowe w Warszawie z uwzględnieniem popularnych języków?
ZAPRASZAM DO TEMATU :)
-
Cześć. Ja osobiście też nie byłe m nigdy w szkole językowej, ale gdybym miał to przełożyć na swoje uczenie, to czego ja bym szukał w takiej szkole i dlaczego:
1. Żeby zajęcia były prowadzone bezwzględnie przez native speakera, który zachęca nas do rozmawiania od pierwszych chwil nauki. Nawet jeśli to jest tylko odpowiadanie "tak nie", to ma być kontakt.
2. Żeby zajęcia były prowadzone w małych grupach. 5 osób to jak dla mnie maks. Zakładając, że mamy pełną godzinę 60 minut, to średnio taki wykłądowca może nam poświęcić jakieś 10 minut i to maksymalnie (pomijając ogólniki i wstępy i pogadanki), dlatego większe grupy nie wchodzą w grę, bo gdyby każdy chciał o coś zapytać lub zostać ocenionym, to jest klapa.
Takie rozwiązanie może być drogie, ale nie koniecznie. Warto szukać.
Ja jestem fanem nauki bezpośredniej i do tego zachęcam.
-
A może chociaż jak już ostatecznie ktoś się zdecyduje to co waszym zdaniem lepiej wybrać?
Małe szkoły językowe, lokalne?
Czy wielkie sieciówki typu Empik czy SpeakUP?
-
Moim zdaniem na dwoje babka wróżyła i to też trzeba mieć dużo szczęścia.
Duże szkoły językowe zazwyczaj mają szczegółowo opracowany plan na całą Polskę, mają swoje zasady jakości, oferują certyfikaty, które są rozpoznawalne itd. Teoretycznie, ale tylko teoretycznie, ktoś może lepiej patrzeć na Kowalskiego, który uczył się w Empik School i ma jakiś tam jeszcze certyfikat, niż kogoś kto uczył się u pani Małgosi. Choć zazwyczaj to i tak wychodzi w praniu jaki ten angielski umiesz naprawdę.
Duże szkoły wbrew pozorom mogą być też tańsze, bo mają większą reklamę, rozpoznawalność, więc mogą sobie pozwolić na więcej studentów, ale co za tym idzie - jak jest masówka, to cierpi jakość.
Małe szkoły również mogą pozytywnie zaskoczyć, jednak ostatecznie wszystko zależy od nauczyciela, który prowadzi zajęcia. Jeśli on jest kiepski, niekomunikatywny i ma zdolność usypiania, to nawet najbardziej zmotywowani uczniowie sobie odpuszczą i na odwrót - dobry nauczyciel w szkole językowej, może zdziałać cuda. W wielu szkołach masz tzw. darmowe lekcje testowe, warto skorzystać.
-
Tak czy inaczej, polecam zwracać uwagę na to, żeby nauczyciel jednak był native speakerem i najlepiej mówiącym bardzo słabo po polsku, żeby lekcje odbywały się w 100% po angielsku. Na początku może być ciężko, ale zobaczycie jak wiele to może przynieść pozytywnych korzyści.
-
Czy ktoś z was uczył się w szkole językowej TFLS? Podobno jedna z najstarszych w szkół językowych w Warszawie.
-
Ja tak jak kolega wcześniej pisał, szukałbym jednak takich mniejszych, tańszych i posiadających w swojej ofercie OBOWIĄZKOWO nauczycieli z językiem ojczystym, czyli jeśli angielski, to Anglik, Amerykanin, Kanadyjczyk itd.
Sory wszyscy nauczyciele, często umiecie angielski lepiej niż native speakerzy, ale to jest język oficjalny, który często jest używany gdzieś w literaturze, kuluarach.
Taki nauczyciel nie nauczy Cię mówić "I wanna / gonna do it", bo to jest mowa nieoficjalna (która w Stanach jest używana wszędzie). Poza tym ważny jest akcent i wymowa.
Mam znajomą (cudowna osoba), która umie wyśmienicie angielski (czego oni się tam nie uczyli na tych studiach - i mówię serio...), ale akcent no to ma taki twardy jak niektórzy Polacy co zaczynają się dopiero uczyć. Większość ludzi powie "mi to nie przeszkadza", dupa tam...
Jeśli nie osłuchasz się popularnych akcentów, to będziesz mieć problem w codziennej rozmowie, bo przywykniesz do sztucznej imitacji.
-
Poniekąd się zgadzam, ale też nie w 100%. Moim zdaniem trzeba mieć kontakt z wieloma ludźmi. Kiedyś wpadłam w taką pułapkę, że rozmawiałam przez jakieś 3 miesiące tylko z jedną Amerykanką. Ją świetnie rozumiałam, rozumiałyśmy się praktycznie bez słów i nawet zaprzyjaźniłyśmy się. I co się okazało? Jak raz przyszła do niej jej koleżanka i gadałyśmy na Skype, to tamtej w ogóle nie rozumiałam, chociaż była z tego samego regionu co ona, więc miała taki sam akcent. Przyzwyczaiłam się tak bardzo do głosu i wymowy tamtej, że ciężko mi było sobie wyobrazić brzmienie tych samych słów u kogoś innego.
-
Dość znane zjawisko. Jak z kimś gadam i ktoś mówi wolno i prostym angielskim, to rozumiem wszystko, ale jak zaczyna slangować, to mam problem, jeszcze się nie osłuchałem :/
-
Dość znane zjawisko. Jak z kimś gadam i ktoś mówi wolno i prostym angielskim, to rozumiem wszystko, ale jak zaczyna slangować, to mam problem, jeszcze się nie osłuchałem :/
Nie przejmowałbym się tym za bardzo. Małe dzieci w wieku 4 - 5 lat mogą nam o czymś opowiedzieć łamanym językiem, ale nie opowiedzą w jakiś bardzo zadowalający sposób na przykład o tym w jaki sposób działa samochód (nawet tak najprościej). Jesteś małym dzieckiem i kwestia praktykowania języka sprawi, że będziesz wypowiadać się lepiej.
Nie ma lepszego sposobu niż rozmawianie z wieloma ludźmi.
-
Czy ktoś może polecić szkołę językową w okolicach Woli?
-
Ja miałam ogromne problemy z przełamaniem bariery językowej dlatego zdecydowałam się na kurs w szkole językowej. Wybrałam TFLS, bo ma akredytację MEN. Poza tym w ofercie kursu było sporo konwersacji z native speaker'em, na czym mi najbardziej zależało. Konwersacje bardzo mi pomogły, nie mam już blokady kiedy muszę wypowiedzieć się po angielsku.
-
kurde, nie jestem niestety z warszawy, ale podobno część sieciówek typu speak up, empik school itd mają całkiem dobre kursy językowe. najlepiej szukać takiej szkoły, w której można uczyć się od nativów najlepiej anglojęzycznych./
-
co powiecie na temat szkoły językowej speak up albo empik schoole???? Jak dla mnie to te dwie szkoły przychodzą jako poierwsze do głowy. Ogólnie jestem ciekawy, jakie są wasze opinie o tych szkołąch językowych w warszawie.
-
o empiku słyszałam sporo pozytywnych opinii choc i tak jestem zwolenniczką nauki języka angielskiego w swój naturalny domowy sposób. Każdy powinien znaleźć sposób nauki odpowiedni tylko dla sieboe. A w warszawie jest bardzo dużo szkół językowych
-
Hej! Ja mam świetne doświadczenie ze szkoły Richmond English School na Nowym Świecie. Miałam serie indywidualnych zajęć i lektorka była rewelacyjna. Bardzo dużo konwersacji, mojego wypowiadania się, ona zawsze mnie poprawiała i robiłyśmy naprawdę ciekawe, zróżnicowane rzeczy. W szkole są i grupy i zajęcia indywidualne także naprawdę polecam. Moja kolezanka chodzila na grupowy kurs, bylo u niej 6 osob wiec bylo bardzo kameralnie. Stosunkowo nowa szkoła, ale jest to filia szkoły w Londynie więc super. Poza tym maja bardzo fajna metode - Emotional English. Zawsze mamy swietny ubaw.
Pozdrawiam cieplutko
-
Ja chodziłem do English For You Moje wrażenia jeżeli chodzi o tę szkołę są także bardzo pozytywne. Uzyskałem duży progres zarówno jeżeli chodzi o umiejętności zastosowania odpowiednio czasów, poprawiłem gramatykę, ale przede wszystkim moją radość budzi fakt, ze potrafię duże lepiej mówić po angielsku. Bardzo fajnym wsparciem całego procesu nauki są warsztaty prowadzone w kafejce English For You. Spotkania odbywają się w kafejce dyskusyjnej. Panuje tam miła atmosfera, podawane są ciasteczka, napoje. W takich warunkach toczone są konwersacje na native speakers. Czasami bardzo burzliwe dyskusje. Szkoła ma wielu bardzo dobrze przygotowanych do pracy native speakers Dołączam się do wielu pozytywnych opinii w necie o English For You
-
szkoła szkołą - a i tak najważniejszy jest lektor:-) Sprawdźcie czy ma certyfikat CELTA - to jest certyfikat Cambridge, często lektorzy, którzy dysponują tym certyfikatem są bardziej kreatywni i nie zanudzają na lekcji , mają wiedzę nt tego jak uczyć...poza tym świadczy to o tym, że inwestują w swój rozwój, bo kurs do najtańszych nie należy.
Choć to oczywiście nie reguła, bo pewnie istnieją wspaniali lektorzy bez CELTY i na odwrót.
Niemniej...warto chyba korzystać z ofert lekcji próbnych i kierować się zasadą, że im więcej mówienia tym lepiej.
No i najważniejsze - nie polegać tylko na kursie ;) Dawać też sporo od siebie po wyjściu ze szkoły:)
-
Dobrze uczą w TFLS. Super jakość nauczania. Ja jestem zadowolona że tam poszłam, wreszcie kurs naprawdę mi coś dał a nie jak do tej pory że pieniądze najczęściej nie były warte jakości nauczania.