Człowiek uczy się przez całe życie. Tak, wiem, że wstęp nieco patetyczny, acz wątpię, żeby ktoś podważał jego prawdziwość. Opanowujemy nowe umiejętności, poszerzamy zasób wiedzy o nowe informacje, które codziennie bombardują nas ze wszelkich możliwych stron. Niektóre przyswajamy samoistnie, aby posiąść inne musimy się nieco natrudzić.
I tak oto mamy do wyboru albo ślęczeć nad stertą podręczników i uskuteczniać prokastrynację lub połączyć przyjemne z pożytecznym.
Ucząc się języków obcych nie wystarczy tylko wkraczać w gramatyczne arkana. Niezbędne jest osłuchanie się z językiem. Można wyjechać do obcego kraju, by koegzystować z natywnymi mieszkańcami, można “molestować” obcokrajowców na Skype, ale można też usiąść wygodnie na swoim ulubionym fotelu i… nadrabiać ulubione seriale.
W styczniu 2016 r. do Polski wkroczył Netflix i można powiedzieć, że wtedy platformy streamujące wideo zaczęły mocniej funkcjonować w świadomości użytkowników. Co prawda nie ma co na razie wieszczyć odejścia regularnej telewizji do lamusa, ale coraz więcej ludzi przekonuje się do zalet usług VOD. Żyjemy w biegu, mamy grafiki napięte do granic wytrzymałości i ostatnim czego chcemy to uzależniać chwilę relaksu od odgórnie ustalonego programu nadawania. Jeżeli masz podobnie jak to, to zapewne czeka na ciebie kolejka filmów i seriali do nadgonienia. Gdy jeden sezon jest wchłonięty, czujesz kompulsywną potrzebę obejrzenia kolejnego, prawda?
Skoro już spędzamy godziny na śledzeniu poczynań Franka Underwooda (House of Cards - Netflix), czy też kontemplowaniu kto tym razem z rodu Starków zginie (Gra o Tron - HBO GO) to warto byłoby ten czas spożytkować w jakiś konstruktywny sposób, prawda? Okazuje się, że oglądanie seriali to świetna metoda, by zaznajomić się z melodyką języka i oswoić z tempem rozmowy. A emocjonalna więź do bohaterów powoduje, że dialogi jakimi wymieniają się łatwiej do nas trafiają przez co bez większej trudności przyswajamy określone wyrażenia i zwroty.
Instrukcja obsługi
Teraz pozostaje tylko dostosować ustawienia do najbardziej wydajnego trybu nauki. Zacznijmy od oczywistości: zmień ścieżkę dźwiękową na angielską. Teraz pozostaje kwestia napisów - tutaj polecam Ci odrzucić wygodnictwo i zamienić polskie napisy na rzecz angielskich. Będzie Ci prościej opanować kwestie fonetyczne oraz Twój mózg będzie miał łatwiejsze zadanie w rejestrowaniu wszelkich konstrukcji gramatycznych. Jeżeli natrafisz na zwrot, którego znaczenia nie znasz - często możesz wychwycić je z kontekstu sceny, bądź użyć opcji pauzowania wideo, by sięgnąć po tradycyjne środki - słownik. Po pewnym czasie będziesz czuć się na tyle pewnie oglądając seriale, by móc przejść na poziom wyżej. Kolejny level to wyłączenie napisów i śledzenie wątków bazując na samym słuchu. Wszak rozmawiając po angielsku nie mamy opcji (jeszcze ;-)) wyświetlania napisów pod rozmówcą, prawda?
Zastanawiasz się pewnie jakie produkcje są najlepsze do takiej formy nauki. Generalnie w dużej mierze to sprawa indywidualna. Myślę, że kluczowe jest tutaj to by sięgać po pozycje, które są wyjątkowo dla Ciebie interesujące - wszak w tej metodzie chodzi głównie o to by nauka sprawiała frajdę. Ale jeżeli koniecznie potrzebujesz kilku serii na początek to myślę, że na rozgrzewkę świetni będą:
- Friends (link do trailera na YT)
- The Office
Keeping Up Appearances
Big Bang Theory
Jakie są Wasze ulubione typy jeżeli chodzi o seriale służące szlifowaniu języka?
Wpisujcie tytuły w komentarzach lub dajcie znac na platformie korepetycji online
https://preply.com/pl/