Przechodziłem przez to rok temu i powiem Ci że strach ma wielkie oczy a upadłość to była jedyna szansa na normalne życie. Syndyk owszem zajmuje majątek ale procedury są teraz tak zrobione żebyś miał z czego żyć i za co wynająć mieszkanie po sprzedaży nieruchomości jeśli taką masz. Najważniejsze to dobrze napisać wniosek i udowodnić że Twoja sytuacja to nie jest celowe naciąganie banków tylko nieszczęśliwy zbieg okoliczności. Jak wszystko pójdzie dobrze to po planie spłat jesteś czysty i nikt Cię więcej nie nęka telefonami.